Klimatyzacja w starych budynkach a ekologia – wyzwania kamienic i bloków z lat 60–80

Mieszkanie na ostatnim piętrze bloku potrafi latem zmienić się w piekarnik. Dach jest nagrzany, słońce świeci w okna przez wiele godzin, a po gorącym dniu ściany oddają ciepło jeszcze długo w nocy. Podobnie bywa w starej kamienicy. Grube mury pomagają przez jakiś czas, ale po kilku dniach upału także one się nagrzewają.

Wtedy pojawia się prosty pomysł: założyć klimatyzację. Problem w tym, że stary budynek nie zawsze jest przygotowany na takie urządzenie. Nie można też po prostu wywiercić dziury w elewacji, powiesić agregatu i uznać sprawy za zakończoną. Ściana może być częścią wspólną budynku, kamienica może być zabytkiem, a sąsiad piętro niżej nie musi chcieć słuchać buczenia ani zbierać wody kapiącej z naszej instalacji.

Czy da się chłodzić stare mieszkanie rozsądnie, bez niszczenia elewacji i bez niepotrzebnego zużywania prądu? Zwykle tak. Trzeba jednak zacząć od sprawdzenia budynku, a dopiero później wybierać klimatyzator.

klimatyzacja stare budynki 1

Dlaczego stare mieszkania tak mocno się nagrzewają?

Bloki z lat 60., 70. i 80. powstawały w czasach, gdy domowa klimatyzacja praktycznie nie istniała. Nikt nie planował miejsca na jednostki zewnętrzne, przewody ani odprowadzanie wody. W wielu budynkach nie przewidziano również zewnętrznych rolet czy żaluzji.

Szczególnie trudne są mieszkania:

  • na ostatnim piętrze, pod nagrzanym dachem;
  • z oknami od południa lub zachodu;
  • z dużymi przeszkleniami;
  • narożne, mające więcej ścian wystawionych na słońce;
  • położone przy szerokich ulicach, parkingach i betonowych placach;
  • w gęstej zabudowie, która słabo przewietrza się nocą.

Wielka płyta sama w sobie nie oznacza, że mieszkanie musi być gorące. Dużo zależy od stanu dachu, ocieplenia budynku, jakości okien, koloru elewacji, piętra i otoczenia. Drzewa przed blokiem mogą poprawić komfort bardziej, niż się wydaje. Z kolei wycięcie zieleni i zbudowanie parkingu często sprawia, że całe osiedle staje się wyraźnie cieplejsze.

Zanim kupisz klimatyzator, zapytaj administrację

To najważniejsza rada. Najpierw spytaj wspólnotę, spółdzielnię lub zarządcę, jakie zasady obowiązują w budynku. Najlepiej zrobić to na piśmie i poprosić o odpowiedź również na piśmie.

Elewacja, ściana zewnętrzna, dach i część elementów balkonu mogą należeć do części wspólnych. Wtedy trwałe przymocowanie jednostki, przewiercenie ściany albo poprowadzenie przewodów może wymagać zgody. Nawet jeśli typowy montaż nie wymaga pozwolenia na budowę, nie oznacza to automatycznie prawa do korzystania ze wspólnej elewacji.

Administracja może określić:

  • gdzie wolno postawić lub zawiesić jednostkę zewnętrzną;
  • czy urządzenie może być widoczne od strony ulicy;
  • jak poprowadzić przewody;
  • gdzie odprowadzać skropliny;
  • jaki poziom hałasu jest akceptowany;
  • czy potrzebny jest projekt albo opinia techniczna;
  • czy wszystkie urządzenia mają być montowane w podobny sposób.

Nie kupuj sprzętu przed uzyskaniem odpowiedzi. Może się okazać, że wybrany sposób montażu jest niedopuszczalny, ale administracja zgodzi się na inne rozwiązanie – na przykład postawienie jednostki na podłodze balkonu zamiast wieszania jej na ścianie.

Kamienica może mieć dodatkową ochronę

W starej kamienicy trzeba sprawdzić, czy budynek jest wpisany do rejestru zabytków, znajduje się w gminnej ewidencji zabytków albo leży na obszarze objętym ochroną konserwatorską. To nie są identyczne sytuacje i mogą wiązać się z różnymi wymaganiami.

Przy zabytku wpisanym do rejestru roboty oraz umieszczenie urządzeń technicznych mogą wymagać pozwolenia konserwatora. Jednostka zewnętrzna od strony ulicy, plastikowe korytka na ozdobnej elewacji czy przypadkowo wywiercony otwór mogą trwale oszpecić budynek. Z punktu widzenia mieszkańca jest to tylko klimatyzator. Z punktu widzenia ochrony zabytku – obcy element zamontowany na historycznej fasadzie.

Nie oznacza to, że w kamienicy zawsze trzeba zrezygnować z chłodzenia. Często można rozważyć:

  • montaż od strony podwórza zamiast od ulicy;
  • ustawienie urządzenia na balkonie lub loggii, jeśli pozwalają na to zasady budynku;
  • ukrycie jednostki za istniejącą balustradą lub attyką bez blokowania przepływu powietrza;
  • poprowadzenie instalacji wewnątrz mieszkania i ograniczenie widocznych przewodów;
  • wspólne rozwiązanie dla kilku lokali, zamiast przypadkowego rozmieszczania wielu agregatów;
  • urządzenie przenośne jako rozwiązanie tymczasowe, gdy stały montaż nie jest możliwy.

Najlepiej uzgodnić miejsce montażu przed przygotowaniem projektu i zakupem urządzenia. Wtedy łatwiej znaleźć kompromis, zamiast później przenosić gotową instalację.

Czy instalacja elektryczna wytrzyma klimatyzację?

W starym bloku lub kamienicy instalacja elektryczna może mieć kilkadziesiąt lat. Czasem była częściowo wymieniana, a czasem w mieszkaniu nadal znajdują się aluminiowe przewody i mała liczba obwodów. Do tego dochodzą czajnik, piekarnik, pralka, zmywarka i komputer.

Nowoczesny klimatyzator nie musi pobierać ogromnej ilości prądu, ale powinien być bezpiecznie podłączony. Przed montażem warto poprosić elektryka o ocenę instalacji. Może być potrzebny osobny obwód, odpowiednie zabezpieczenie lub wymiana fragmentu przewodów.

Nie należy podłączać klimatyzatora przez przypadkowy przedłużacz ani obciążać starego gniazdka razem z kilkoma innymi urządzeniami. Oszczędność na sprawdzeniu instalacji może skończyć się wybijaniem bezpieczników, przegrzewaniem przewodów albo kosztowną awarią.

Wielka płyta i ocieplona elewacja wymagają ostrożności

Ściana w bloku nie jest wszędzie taka sama. W budynku z wielkiej płyty znaczenie ma układ płyt i ich połączeń. Po termomodernizacji dochodzi warstwa ocieplenia. Ciężkiej jednostki nie można po prostu przykręcić do samego styropianu.

Miejsce i sposób mocowania powinien dobrać fachowiec, który zna takie budynki. Złe kołki, przypadkowe wiercenie albo zgniecenie ocieplenia mogą uszkodzić elewację, stworzyć mostek termiczny i doprowadzić do przecieków. Źle zamontowane urządzenie może też przenosić drgania na ścianę. W mieszkaniu będzie wtedy słychać nie tylko szum, lecz także nieprzyjemne buczenie konstrukcji.

Dobrym rozwiązaniem bywa postawienie jednostki na specjalnych podstawach na podłodze balkonu. Nie zawsze jest to jednak możliwe i nie należy zakładać, że automatycznie nie wymaga żadnych uzgodnień. Balkon może mieć różny status, a regulamin budynku może wprowadzać własne zasady.

klimatyzacja stare budynki 2

Co zrobić z wodą z klimatyzacji?

Podczas chłodzenia powstają skropliny, czyli woda odebrana z powietrza w mieszkaniu. Musi ona zostać bezpiecznie odprowadzona.

Rurka wystawiona za balkon, z której woda kapie na chodnik, elewację, parapet sąsiada albo balkon niżej, to zły pomysł. Powoduje konflikty, brudzi ścianę i może sprzyjać jej zawilgoceniu. Woda nie powinna też bez uzgodnienia trafiać do przewodu wentylacyjnego ani przypadkowej rury.

Najprościej odprowadzić skropliny do odpowiedniego odpływu wewnątrz mieszkania, jeśli układ pomieszczeń na to pozwala. Czasem stosuje się pompkę, gdy woda nie może spływać grawitacyjnie. Możliwy jest również zbiornik, ale trzeba go regularnie opróżniać i zabezpieczyć przed przelaniem. Sposób odprowadzania wody powinien być częścią planu montażu, a nie problemem rozwiązywanym na końcu.

Hałas: mały klimatyzator też może przeszkadzać

Jednostka zewnętrzna ma wentylator i sprężarkę. Nawet ciche urządzenie może być uciążliwe, jeśli znajduje się w wąskim podwórzu, tuż obok okna sypialni albo na ścianie, która przenosi drgania. W dzień delikatny szum może ginąć w odgłosach miasta. W nocy ten sam dźwięk staje się znacznie bardziej słyszalny.

Dlatego nie warto wybierać miejsca tylko dlatego, że instalator będzie miał najkrótszą drogę przewodów. Trzeba pomyśleć także o sąsiadach. Pomagają odpowiednie podkładki tłumiące drgania, stabilne mocowanie, zachowanie odległości od okien i regularny serwis. Brudny lub uszkodzony wentylator może pracować znacznie głośniej niż nowe urządzenie.

Obudowanie agregatu szczelną skrzynią zwykle nie jest dobrym rozwiązaniem. Klimatyzator potrzebuje swobodnego przepływu powietrza. Jeśli go zablokujemy, urządzenie będzie pracować ciężej, głośniej i zużyje więcej prądu.

Jak chłodzić bez dewastowania elewacji?

Nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich starych budynków. Można jednak trzymać się kilku prostych zasad.

Po pierwsze, warto ograniczyć liczbę widocznych elementów. Przewody można poprowadzić możliwie krótką drogą i schować po stronie wnętrza. Maskownice na elewacji powinny być dopasowane do jej koloru, o ile zarządca lub konserwator akceptuje takie rozwiązanie.

Po drugie, lepiej szukać miejsca na podwórzu, balkonie, loggii lub dachu niż od razu zajmować frontową fasadę. Trzeba przy tym zapewnić urządzeniu dopływ powietrza i możliwość późniejszego serwisu.

Po trzecie, budynek powinien mieć wspólne zasady. Jedna równo zaplanowana strefa dla urządzeń wygląda lepiej niż kilkanaście agregatów zawieszonych na różnych wysokościach, z przewodami prowadzonymi w przypadkowych kierunkach. Wspólnota może przygotować standard montażu dla całego bloku, nawet jeśli każdy właściciel kupuje klimatyzator oddzielnie.

Po czwarte, otwory w ścianie powinny być wykonane w bezpiecznym miejscu i dobrze uszczelnione. Nie chodzi tylko o wygląd. Przez źle zabezpieczone przejście może dostawać się woda i zimne powietrze.

A jeśli nie ma zgody na jednostkę zewnętrzną?

Pozostaje kilka możliwości, choć żadna nie jest idealna.

Klimatyzator przenośny nie wymaga montowania agregatu na elewacji. Trzeba jednak wyprowadzić szeroką rurę z gorącym powietrzem na zewnątrz. Najlepiej zrobić to przez dobrze dopasowaną wkładkę okienną. Wystawienie rury przez uchylone okno sprawia, że gorące powietrze szybko wraca do mieszkania. Takie urządzenia są zwykle głośniejsze i mniej wydajne niż system split, ale mogą pomóc podczas kilku najgorętszych tygodni.

Istnieją również klimatyzatory bez typowej jednostki zewnętrznej. Nadal wymagają jednak otworów w ścianie, więc nie rozwiązują automatycznie problemu zgody ani ochrony elewacji. Ich możliwości i głośność także trzeba sprawdzić przed zakupem.

W wielu mieszkaniach dużo daje połączenie prostszych metod:

  • rolety lub żaluzje zatrzymujące słońce;
  • grube zasłony używane zanim pokój zdąży się nagrzać;
  • wentylator poprawiający odczuwalny komfort;
  • przewietrzanie późną nocą i wcześnie rano;
  • zamykanie okien w czasie największego upału;
  • wyłączanie niepotrzebnego oświetlenia i sprzętu;
  • ograniczenie gotowania i pieczenia w najgorętszych godzinach.

Najskuteczniejsze są osłony po zewnętrznej stronie szyby, ponieważ zatrzymują słońce, zanim ogrzeje wnętrze. Ich montaż również może wymagać zgody, ale warto zapytać wspólnotę o wspólne rolety, markizy albo żaluzje dla całego budynku.

Gdzie w tym wszystkim jest ekologia?

Ekologia nie polega na tym, żeby cierpieć w mieszkaniu rozgrzanym do niebezpiecznej temperatury. Upał jest szczególnie groźny dla seniorów, małych dzieci i osób chorych. Chłodzenie może być potrzebne.

Ważne, żeby nie marnować energii. W starym budynku najlepiej najpierw ograniczyć dopływ ciepła, a dopiero potem dobrać klimatyzator. Urządzenie nie powinno być większe, niż rzeczywiście potrzeba. Warto chłodzić używane pokoje, zamykać okna i nie ustawiać bez potrzeby 18°C. Dla wielu osób komfortowe będzie 24–26°C, zależnie od wilgotności, zdrowia i aktywności.

Znaczenie ma także trwałość. Dobrze zamontowany i regularnie czyszczony klimatyzator może pracować wydajnie przez wiele lat. Źle dobrany sprzęt, który hałasuje, przecieka albo nie radzi sobie z mieszkaniem, może szybko zostać wymieniony. To strata pieniędzy, materiałów i energii zużytej do produkcji.

Wspólnota może zrobić więcej niż pojedynczy mieszkaniec. Ocieplenie dachu, jasne pokrycie, zewnętrzne zacienianie, nowe drzewa, mniej betonu i lepsze zarządzanie zielenią zmniejszają nagrzewanie wielu lokali naraz. Klimatyzator chłodzi jedno mieszkanie. Dobre zmiany w budynku i na osiedlu pomagają wszystkim.

Rozsądny plan dla mieszkańca starego bloku lub kamienicy

Zanim zamówisz montaż, przejdź przez krótką listę:

  1. Sprawdź, kiedy i dlaczego mieszkanie nagrzewa się najbardziej.
  2. Zapytaj administrację o zasady montażu i uzyskaj odpowiedź na piśmie.
  3. Jeśli budynek jest chroniony, ustal wymagania konserwatorskie.
  4. Poproś elektryka o ocenę starej instalacji.
  5. Zleć dobór mocy na podstawie mieszkania, a nie tylko liczby metrów.
  6. Ustal miejsce jednostki zewnętrznej, przebieg przewodów i odpływ skroplin.
  7. Sprawdź, czy urządzenie nie będzie przeszkadzać sąsiadom.
  8. Połącz klimatyzację z zacienianiem okien i rozsądnym wietrzeniem.
  9. Zachowaj dokumenty, zgodę oraz informacje o serwisie.

Klimatyzacja w bloku z wielkiej płyty albo starej kamienicy nie musi oznaczać zniszczonej elewacji i wojny z sąsiadami. Najwięcej problemów bierze się z pośpiechu: najpierw zakup, potem szukanie miejsca i zgody. Odwrócenie tej kolejności pozwala znaleźć rozwiązanie, które chłodzi mieszkanie, nie szpeci budynku i nie zużywa więcej energii, niż jest potrzebne.

Źródła merytoryczne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *